Bezpieczeństwo najwyższej próby

 
Targi Biżuterii i Zegarków JUBINALE rozpoczęły się 25 czerwca i trwały 3 dni. Zapytaliśmy pana Andrzeja Sadowskiego z PB Group (organizator Targów JUBINALE), czy przygotowanie eventu w aktualnej sytuacji było dużym wyzwaniem.
 
- Pojawiło się kilka problemów. Po pierwsze, krótki czas, jaki mieliśmy do dyspozycji po decyzji Rady Ministrów, a więc niecały miesiąc. Po drugie, interpretacja wprowadzonych przepisów. Ocena, które obostrzenia  są obowiązkowe, a które jedynie zaleceniem. My bezwzględnie zastosowaliśmy się do wytycznych z rozporządzenia, które nakazuje noszenie maseczek w obiektach zamkniętych oraz ograniczenia liczby uczestników do 1 osoby na 4m2. Ponadto, wraz z zespołem EXPO Kraków opracowaliśmy zasady mające na celu zapewnienie maksymalnego poziomu bezpieczeństwa wszystkich uczestników Targów JUBINALE.
 
Podczas wydarzenia obowiązywała kontrola temperatury ciała wchodzących do obiektu oraz dezynfekcja rąk. Każdy wystawca otrzymał od organizatora butelkę z płynem dezynfekującym i pakiet rękawiczek jednorazowych w celu udostępniania ich kupcom przed podjęciem rozmów handlowych na stoisku. Stosowana również była cogodzinna dezynfekcja stanowisk.
 
- Zdajemy sobie sprawę, że podczas targów jubilerskich rękawiczki foliowe mogą doprowadzić do wyślizgnięcia się oglądanego obiektu (w przypadku bursztynu upadek może spowodować pęknięcie kamienia, co jest bardzo kosztowne). Tym bardziej doceniamy starania naszych wystawców, by pogodzić zasady bezpieczeństwa z ich pracą podczas wydarzenia.
 
Co więcej, utrzymanie dystansu pomiędzy uczestnikami umożliwiały 5-metrowe ciągi komunikacyjne. EXPO Kraków dysponuje aż 14 000 m2 płaskiej powierzchni użytkowej, w tym zespołem sal seminaryjnych i pomieszczeń dostosowanych do różnego typu spotkań. Wszystkie przestrzenie zostały przygotowane zgodnie z odgórnymi rozporządzeniami Głównego Inspektora Sanitarnego.
 
- Uważam, że obiekt EXPO Kraków doskonale daje się przystosować do obecnych przepisów, szczególnie w przypadku imprezy B2B – dodaje Andrzej Sadowski.
 
 

Spotkania nieustannie w cenie

 
Targi JUBINALE odbyły się na mniejszą skalę, niż do tej pory, nie było to jednak zaskoczeniem w dobie zmniejszonego popytu oraz sanitarnego reżimu.
 
- Tak naprawdę aż do pierwszego dnia targów nikt nie wiedział, czego się spodziewać. W porównaniu do roku ubiegłego wystawiła się 1/3 firm i wkrótce okazało się, że pojawiła się proporcjonalna liczba kupców.
 
Oprócz wystawców i uczestników z Polski pojawili się także goście z zagranicy: ze Słowacji, Litwy, Czech, Austrii, Wielkiej Brytanii, a nawet Chin.
 
- Zaobserwowaliśmy też ciekawą zależność: w tym roku kupcy przyjechali w pojedynkę lub maksymalnie z jedną osobą towarzyszącą. Oznacza to, że praktycznie nie było osób „zwiedzających”, wszyscy obecni kupcy mieli potrzeby zakupowe, dzięki czemu spotkania były bardziej wartościowe – mówi Andrzej Sadowski.
 
Przedstawiciele firm zapytani o wrażenia z targów przeważnie odpowiadali, że „cieszą się z powrotu do gry”, ze sprzedaży i w związku z tym z powrotu do działań. Pan Andrzej Sadowski z PB Group również cieszy się z podjętego wyzwania zakończonego powodzeniem.
 
Jestem zadowolony, że zorganizowaliśmy tę edycję Targów JUBINALE. Branża jest w trakcie bardzo dynamicznych zmian i trudno przewidzieć, co będzie za miesiąc albo nawet za tydzień. Dzięki temu, że wydarzenie się odbyło, branża jubilerska mogła zrobić krok w kierunku „normalności”. Wszyscy za tą normalnością tęsknimy. Mam także nadzieję, że nowoczesny obiekt EXPO KRAKÓW będzie od tej pory regularnie tętnił życiem, jak dawniej!

----------------------------------------------------
Zapraszamy na oficjalną stronę JUBINALE >>